środa, 9 września 2015

Jesień mi nie straszna,

skończyłam drugi antydepresyjny kocyk :-)
Tym razem z elementów- babcinych kwadratów, rozmiar jednoosobowy , bo 120 x 180 cm, w sam raz, żeby się otulić. Kwadraty zszyłam, bo jakoś nie pasowało mi inne łączenie.
Niestety, mimo intensywnego korzystania z mniej lub bardziej archiwalnych zapasów włóczek, pudła wcale nie zrobiły się puste...
Złamałam się jednak i w nagrodę, że tyle w tym roku wydziergałam z zapasów, kupiłam parę moteczków i  na drutach mam troszkę cieplejszy szal.




A tutaj oba tegoroczne resztkowe pledy :


19 komentarzy:

  1. Wspaniała energetyczna praca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jesienną pochmurność będą jak znalazł :-)

      Usuń
  2. Prześliczny kocyk, fajnie zestawiłaś kolory. Ciekawe, ile włóczki na niego poszło? Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję . Włóczki poszło sporo, ale za mało. jak na moje zasoby poupychane w kątach... Myślę, że ponad kilogram, niektóre robiłam podwójną nitką, bo były bardzo cienkie. Muszę jeszcze wydziergać coś z malutkich resztek, które mi pozostawały, pewnie będę szydełkować małe kwadraciki, a potem się zobaczy, co z nich wyjdzie.

      Usuń
  3. Zachwycający kocyk.kolory bajeczne.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały koc :-) Doskonały na jesienne tulenie :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zimowe pewnie też, chyba jeszcze lepiej wyglądałby na śniegu- tylko kto u nas ostatnio widuje śnieg zimą ???

      Usuń
  5. Ale śliczne!! Nie wiem, który ładniejszy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kompletu przydałby się jeszcze w kropki :-)

      Usuń
  6. Cudowne:-) Piękne, energetyczne kolory. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Niestety, w pudłach zostały mi teraz głównie smętne brązy, coś muszę z nich wymyśleć.

      Usuń
  7. Przepiękny kocyk! Bardzo mi się podobają takie miksy rozmiarów i wzorów, to że każdy kwadracik jest inny. Jesienna deprecha nie będzie śmiała się do niego zbliżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczny pled
    natomiast jeżeli chodzi o zazdrostkę z ptaszkami to mam ja od Dorotki http://szydelkomania.blogspot.com/search/label/Zazdroska

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja się zbieram żeby poobszywać pled, który dostałam w prezencie i który mi się nie podoba szmatkami, a i tak jest to dla mnie wielki problem. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń