czwartek, 15 stycznia 2015

Całkiem nieźle udaje mi się

realizować tegoroczne dziewiarskie postanowienie- zabrać się za poupychane wszędzie motki i kłębki,  kupowane kiedyś bez ładu i składu, i spróbować je przerobić na coś użytecznego.
Niestety, kupując je 2-3 lata temu (kiedy przypomniałam sobie, że istnieje coś takiego jak druty i szydełko i w zamierzchłych czasach je lubiłam :) , nie miałam pojęcia, jak zmienił się świat włóczek , a że motki były z demobilu, to i sporo z nich nie jest nadzwyczajnej jakości.
Dlatego turniej IK spadł mi jak z nieba - zmobilizował mnie do wyciągnięcia pudeł i zabrania się za zapasy z zapasami :)
Zaczęłam więc dziergać  :
-otulacz , o którym wspominałam w poprzednim poście i mam zamiar do niego  zrobić jeszcze czapkę,
- koszyczek z puchatego akrylu, który wydawał mi się cudem świata, a jest tak luźno skręcony, że do niczego w zasadzie się nie nadaje,
- poduszkę do kompletu, który miał się składać z trzech, a na jednej razemrobionej na razie się skończyło,
- pled z kolorowych , kompletnie "od czapy" uzbieranych motków.
Muszę przyznać, że szalony pled robi mi się najprzyjemniej :)

Mam nadzieję, że nie powiększą grona UFOków i w weekend pochwalę się jakimś skończonymi robótkami, jestem na dobrej drodze.




10 komentarzy:

  1. Staram się opróżniać moje zapasy... ale na staraniu na razie się kończy ;-)
    Pled - cudny :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w tym roku mocne postanowienie, mam nadzieję, że zapał szybko nie osłabnie :)

      Usuń
  2. IK - brzmi tajemniczo ... dokładniej zapoznam się może i ja dołączę. A co do włóczek masz rację , w pasmanterii można dostać oczopląsu :)
    bardzo ładny wzorek rozpoczęłaś białą włóczką
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołącz, fajnie dopinguje do pracy :) W moim mieście pasmanterie akurat nie oszałamiają wyborem włóczek, ale w internetowych faktycznie można przebierać godzinami.

      Usuń
  3. Teraz włóczki są boskie i taki duży wybór ze człowiek nie wie co kupić. Pled zapowiada się bardzo ciekawie super kolorki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę psychodelicznie zaczyna wyglądać mój szalony resztkowiec, ale nic to, brnę dalej :)

      Usuń
  4. Ja też nie lubię marnotrawstwa, dlatego podoba mi się pomysł wykorzystania zapasów włóczek, nawet jeżeli nie są najlepszej jakości, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie najlepszej jakości to za mało powiedziane, niektóre to skandalicznie paskudne akryle, ale w tym pledzie ich paskudność trochę udaje się ukryć :)

      Usuń
  5. Witam :))

    Niestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądam do Ciebie cały czas :)

      Usuń